🧀 Z Natury do Stołu: Sabina i Dariusz Blaut – serowarstwo z serca Opolszczyzny 🌿
W świecie, w którym coraz trudniej odróżnić smak prawdziwej żywności od jej przemysłowych odpowiedników, wciąż istnieją miejsca, gdzie jedzenie ma duszę, tradycję i historię. Tak właśnie jest w „Starym Młynie” w Obrowcu, niewielkiej wsi w powiecie krapkowickim, gdzie Sabina i Dariusz Blaut od lat tworzą coś absolutnie wyjątkowego – sery powstające z natury, pracy własnych rąk i pasji, której się nie da podrobić.
To nie jest zwykła opowieść o gospodarstwie agroturystycznym.
To opowieść o miłości do ziemi, zwierząt i smaku.
🌾 Skąd się biorą dobre sery? Z ludzi, którzy je kochają
Sabina i Dariusz nie trafili do serowarstwa przypadkiem. To nie była moda, trend ani tymczasowy pomysł na biznes.
To była droga, która zaczęła się od prostego pytania:
„A co, jeśli zrobimy to po swojemu? Naturalnie, powoli, bez kompromisów?”
Tak narodziła się serowarnia Starego Młyna – niewielka, rodzinna, ale znana dziś w całym regionie i już nie tylko w nim.
🐄🐐 Mleko, które zna się po imieniu
Sery w Starym Młynie powstają z mleka krowiego i koziego, pochodzącego z własnego gospodarstwa oraz od zaprzyjaźnionych lokalnych hodowców.
To ważne, bo:
✔ zwierzęta nie są anonimowe
✔ mleko nie „przyjeżdża z fabryki”
✔ każdy dzień ma swoją jakość i świeżość
Dariusz często powtarza:
„Dobry ser zaczyna się w oborze. Reszta to cierpliwość.”
To zdanie idealnie opisuje ich filozofię.
🧀 Mistrzostwo, które smakuje
W serowarni „Starego Młyna” powstają:
- 🤍 sery kwasowo-podpuszczkowe
- 🥛 jogurty naturalne
- 🧂 sery dojrzewające z charakterem
- 🌿 wariacje z ziołami i przyprawami
- 🐐 delikatne i aromatyczne przysmaki z mleka koziego
To produkty, które nie potrzebują marketingu, bo ich jedyną reklamą są:
🧀 smak,
🧀 zapach,
🧀 tekstura,
🧀 i odrobina cierpliwości.
🏆 Nagrody, które nie zmieniły podejścia
O ich serach zrobiło się głośno, gdy zdobyli:
🥇 Grand Prix 2019 – „Czas Dobrego Sera i Wina” w Sandomierzu
🥉 III miejsce – Zielone Lato 2012 (Opolski Ośrodek Doradztwa Rolniczego, Łosiów)
Ale gdy zapytać Sabinę o nagrody, tylko się uśmiecha:
„Ale najlepsza nagroda to ktoś, kto wraca po kolejne 200 gram…”
I w tym jest cała prawda.
Bo ich sery są nagradzane nie przez jury, ale przez ludzi.
🍅 Z ogrodu prosto do spiżarni
Sabina oprócz serów tworzy również domowe przetwory – takie, które smakują jak wakacje u babci:
🍅 sosy pomidorowe i przecier
🥒 ogórki kiszone i konserwowe
🍓 dżemy owocowe
🥗 sałatki warzywne na zimę
Wszystko pochodzi z jej ogrodu o powierzchni 60 arów, gdzie rosną:
🌱 pomidory
🌱 ogórki
🌱 papryka
🌱 śliwki
🌱 agrest, porzeczki
🌱 zioła i kwiaty
To ogród, który nie zna słowa „chemia”.
🌻 Z Natury do Stołu – filozofia, która działa
Wszystko, co tworzą Blautowie, opiera się na trzech słowach:
✨ Naturalne
✨ Ręcznie robione
✨ Z sercem
To produkty:
✔ bez sztucznych dodatków
✔ bez przyspieszaczy dojrzewania
✔ bez produkcji masowej
To żywność, która nie udaje smaku – ona jest smakiem.
💬 Słowo od Sabiny
„Najpiękniej jest, kiedy ktoś mówi: ‘Przywiozłem te sery do domu i już ich nie ma’.
To znaczy, że nie były tylko przekąską, ale chwilą radości.”
🧺 Jak powstaje jeden dzień w serowarni?
W skrócie:
🐓 5:30 – świeże mleko
🧪 7:00 – przygotowanie podpuszczki i kultury bakterii
🧀 10:00 – krojenie skrzepu
💧 odciskanie serwatki
🔔 14:00 – prasowanie i solenie
⏳ czas dojrzewania (czasem tydzień, czasem miesiąc, czasem lata…)
Każdy ser ma swoją historię.
🛒 Gdzie kupić ich sery?
W Starym Młynie w Obrowcu – najlepiej na miejscu, bo…
…nic tak nie smakuje, jak kawałek świeżego sera z widokiem na wiejskie podwórko, zapachem świeżo skoszonej trawy i rozmową z ludźmi, którzy ten ser tworzą.
🌾 Podsumowanie: Smak, którego nie da się podrobić
Sabina i Dariusz Blaut to nie tylko serowarzy.
To strażnicy smaku, tradycji i uczciwego jedzenia.
Ich praca w „Starym Młynie” pokazuje, że Z Natury do Stołu to nie marketingowe hasło – to styl życia.
Jeżeli chcesz:
🧀 poczuć różnicę między „serem z półki” a „serem z pasją”,
🌿 zobaczyć, jak wygląda prawdziwe serowarstwo,
🔥 usiąść przy ognisku i posmakować wiejskiego świata…
…wystarczy odwiedzić Obrowiec.
Reszta wydarzy się sama.

Komentarze